I kiedy siekiera i piła już były dobrze naostrzone Danusia Szefowa zaproponowała pomysł szalony. Przyjedzie do nas w pierwszoligowym składzie Który jałowcowi na pewno poradzi. W głowach nam się wcale nie mieściło Czy to sen - aby to się ziściło ? Taka osobistość z wielkimi zasługami Zamelduje się u nas - małymi istotami ? I tak się stało w kwietniu w tamtym roku Danusia przyjechała z obstawą u boku. Witek , Ronin i Justyna - mieli swoje zadania Za chwilę ruch się zrobił nie do wytrzymania.
Opowiem Ci Diano historię prawdziwą Jak to naprawdę z bonsai było . Posadziłem jałowiec lat temu dwadzieścia Gdy domek nie zamieszkały był jeszcze . Po latach zrobiło się duże krzaczysko A gałęzie zarastały dokładnie wszystko . Braliśmy z Krysią w rączki sekatory Aby ujarzmić trochę tę cho.... rę.
Peonia- białą to chyba ona też nie będzie ...