Jak to dobrze, że ktoś posprzątał....Zbyszku wiesz, że my, to jak nie w pracy, to na ogrodzie,dzisiaj też bóla w kregosłupie czuję, więc chwila na spoczynek siem należy .......oplewiłam co nie co, poobcinałm kwiatostany na kostrzewach i kancik wyszykowałam na preriowej, ale nie po mistrzowsku, jak u Finki
Szyszeńki uwielbiam i igiełki dla Ciebie
Mój Białobok, to grubasek przy twoim, twój na diecie mocno redukcyjno-restrykcyjnej
Irenko, jak chcesz mieć siewki, to nie ścinaj, przecież wiesz......no właśnie po co są ogrody do wypoczynku czy do roboty...niech zgadnę, głupi ma zawsze dużo roboty.....byleby takie niebo było nad głową