Moj klon to trompenburg - kupiony malutki u Kapiasow, bo liczę ze się zaaklimatyzuje u mnie i będzie odporniejszy od poprzednich okazów... Jeśli zdechnie to chyba będe się Ciebie pytać jaki jest najodporniejszy na świecie na nadmiar wody spływającej z tarasu i dachu własnie na ten odcinek. Mroz go ciut uszkodził ale część liści się rozwija.
A to żółte cudo to też dla mnie niespodzianka, trzeba poszukać. Masz może fotkę we wcześniejszej fazie. Te obok rózowe to strzępiaste.
Nie znam tych na dole, trzeba poszukać w google.
Te powyżej są z małej donicy przy wejściu
W zeszłym roku było ich z 12-15 teraz są 3 ładne okazałe i ze 3 pokraczki leżące prawie przy ziemi.
Ciekawe czy po wyjęciu cebul po przekwitnięciu i ponownym wsadzeniu będzie z nich coś więcej za rok??