ogłaszam wszem i wobec, że nasze nawadnianie wykopane, rozciągnięte, sprawdzone i już całe zakopane

jesteśmy zmęczeni, ale szczęściliwi

ciekawe, czy jutro damy radę z łóźka się zewlec

musicie mi uwierzyć na słowo, jaka jestem z nas dumna

krótka fotorelacja, bo zdjęć za dużo nie mam, bo emuś tweirdził, że nie mamy czasu na paparazzi
Tu już rozciagamy rury

na końcu foliówki, żeby ziemią się nie napaprało!
Przymocowane puszki
Sprawdzenie działania
Wodą leci z zaworu, wszędzie było ok, na zawodach nie leciało, więc zasypalismy