Marta, nie bój się cięcia, ja też kiedyś się bałam, psy za mnie działały, ogryzały na maksa, a potem widziałam, jak mi buja wszystko
głogowniki rok temu sadziłam i były w przechowalni, bluszcze stale w donicach, doszły tylko ciemierniki, a i róża Dorothy też stale, od 2 lat, nawet jej nie okrywam, przetrwała bardzo duże mrozy
Ja też rośnie jak szalona, grabienie było, zatem w weekend a może jutro koszenie
o dziwo kwitnie już brunera Jack Forest i jakaś jeszcze druga, nazwa zagubiona w krótkiej pamięci, pierwsze kwiaty są
Basiu, no jakoś tak wyszło, że po absencji więcej stron przybyło
u mnie robota w ogrodzie na okrągło, to minus dużych i dojrzałych ogrodów
teraz w weekend zabieram się za wykopanie części starej róży rugosa, pełna, kolor fuksja, mocno pachnąca, bo muszę ścieżkę za nią poprowadzić, a ona szalenie się rozrosła, mus ją ograniczyć, jak ktoś się zgłosi, będzie miał piękne okazy do swojej kolekcji róż, na wysyłanie roślin, aktualnie nie mam czasu
Piwonie drzewiaste wypuszczają pąki, zobaczymy co pokażą w maju.
Pierwsze krokusy i śnieżyce z Gustawem - ptak może mu siąść na głowę i nie ruszy, na mysz się patrzy i mam wrażenie, że nie wie o jej przydatności do jedzenia.
Aniu, te zakupiłam na giełdzie, jak byłam z dziewczynami, były w dobrej cenie, w sumie żałuję, że nie kupiłam więcej, no ale i tak mam w palnie wypad na giełdę, to może coś innego ustrzelę
wczoraj ustrzeliłam kolejną kulkę wazon i takie fajne tulipany, po 1 zł
a w największej donicy jest róża kaskadowa super Dorothy