Kasiu, jaki cudny avatar, jak pierś do przodu wypchnięta
U mnie deszcz ze śniegiem, a na termometrze -2, co dalej będzie, trudno wyczuć...dobrze, ze mam inne zagwozdki, to tak na aurze się nie skupiam
i zapodziała się majowa żuraweczka Sweet Tea
najwięcej chyba mojej ukochanej turzycy (moja mama, mówi że ładna, ale szkoda, że zmarniała, bo taka brązowa )
Oj dużo, ale jak część zrobię to już będę happy
Przy tej pracy paluszek akurat nie tak potrzebny, ale fakt jest już lepiej
Ale najlepsze jest to, ze dziś dostałam olśnienia i wiem dlaczego te 4 nieszczęścia mnie spotkały w ubiegłym roku.
Bożenko, a wy sami malujecie w domu, czy firma to robi?
dziś ponoć kolor brąz, ale czy to jest u mnie brąz? chyba jak się uprę
Bogdziu, rodzice mają dużą działkę i cała leży wzdłuż rzeki, nie da się nawet zrobić jednego zdjęcia, żeby obiąć oba końce, ale wiosną coś tam postaram się cyknąć. Chwilowo tylko to znalazłam