Kasiu, ja pierwszy raz uwagę na krwawnicę zwróciłam podczas pobytu w Bieszczadach. Było to parę lat temu. Wlekłam ją ze sobą taki kawał drogi. A potem zauważyłam, że wszędzie jej pełno w rowach przy polach. Do dzisiaj sama się z siebie śmieję. Mam ją i corocznie podziwiam.
witam podobają mi się u ciebie skalniaczki i wszystko tak gęsto rosnie jak sobie dajesz z tym radę ? super liliowce i żurawki ,myslałam że lepiej sadzić grupowo jednym kolorem ale u ciebie Łukasz fajnie wyglądają kolorowo pozdrawiam
Co za postęp! Śmignął Ci ten milin, no i pąki ma! Ciekawe, czy się rozwiną?
Zaś powojnik z tymi żółtymi lampionikami uroczy, no i wrecz nie do poznania! A taki mały był jeszcze, jak go widziałam!
A ja Ci powiem, ze tych chwastów to jak na lekarstwo, i w kilka minut możesz się ich pozbyć po prostu ręcznie. Połóż na trawniku coś na czym przyklękniesz, weź nóż lub pazurki i wykop, wyrwij te chwasty i po robocie... I cały problem z głowy, a tyle dyskusji.