Damom posadziłam też szafirowe przetaczniki Royal Candles oraz szałwie omszone Pink Field...
A potem gdy pod jaworem zrobiłam juz trochę miejsca pojechaliśmy przez Góry Stołowe do Radkowa...
Penstemon 'Husker Red' - fachowcy skorygować czy to na pewno to co myślę... nazwę wzięłam od Dawida.. u niego takie coś podobne rośnie.. i takie coś jest u Pszczółki....
Forum zobowiązuje by już wiedzieć co się ma
Co robiłam od końca maja...
Sadziłam lawendowy żywopłocik dwóm damom, na skorupkach jaj wiejskich, wg. przepisu Agnieszki z Jurajskiego Ogrodu...
Orałam w pocie czoła pod rozłożystym jaworem, by stworzyć rabatę cienistą..
.
Ja tym bardziej nia nie jestem, ale wlasnie pisalam Agnieszce ze podobnie jak jej maz uwazam. Nie mowie ze to nie jest ladne, wrecz przeciwnie, pieknie sie to prezentuje tylko jak dla mnie za duzo roboty. Masz racje ogrod to wieczna walka i nie ma w nim czasu na wakacje.
Nie mam wplywu na sasiadow ale chetnie bym ich zmienila gdyby to bylo mozliwe. Jesli nie jest, to ja zmienie wjazd i juz. Tylko nie teraz a za jakis czas moze
To taki dylemat jak mowisz ktory olewam bo wiem ze nic z tym nie zrobie. Tylko gdyby ktos mi znalazl magiczne rozwiazanie, szybsze niz stawianie nowego murku etc..no to chetnie go przyjme Pozdrawiam
Sabina ja odrazu powiem, że specjaliską nie jestem i być może się mylę, ale uważam, że byliny wcale nie są takie pracochłonne (jeśli wogóle można powiedzieć że ogród nie jest pracochłonny )
Wiem, że każdy z nas ma jakieś dylematy... wychodzę z założenia, że należy przejmować się tym na co mamy wpływ, a to nad czym nie jesteśmy w stanie zapnować należy olewać no bo co mogę zrobić gdy z trzech stron mojej działki jest taki widok?
NIC! Mogę jedynie wyrywać chwasty z trawnika i to robię, nie powiem że z dziką rozkoszą ale
Po kolejnej długiej nieobecności witam Was porankiem z Ziemi Kłodzkiej, 50 metrów od naszego domu.
Tak czasem tutaj wstaje dzień, od razu żyć się chce i pracować, pracować