Na warzywniaku buszują sarny. Zjadają moje jarmuże, został tylko jeden.
W zamian zostawiają nawóz w bobkach!
Dziś podeszły pod sam dom. U mnie koziołek, a dwie sarenki do sąsiadki obok.
I zaczęł formować moje tujki w donicach, widocznie doszedł do wniosku, że mi pomoże, nie będę musiała przycinać wiosną!
Nawet widząc nas przez okno wogóle się nie spłoszył i wcinał owocki berberysów.