Ha, ha, ha.. ja też na górce.. a raczej na płaskowyżu. U nas weekend był ciepły i dość ładny, to spowodowało, że przez 2 dni zrobiło się szaleństwo na rabatach.. bylinówki tak zarosły, że igły nie wciśnie....
Będą białe czy nie???? Ogólnie to miałam sporo białych lawend.. ale nie wiem co przeżyło poprzednia mroźną zimę.. przesadziłam co tylko dawało oznaki życia i czekam.... na skalniaku lawenda już kolorowa, a tu w pąkach
Cieszęsie , pięknie kwitną ale na tym drugim są paczki które juz nie zakwitną , oberwij je niech roślina skupi sie na nowych pędach i zawiazywaniu paków na przyszły rok.
Ela.... moje też w deszczówce się kąpią... dużo róż na płatkach ma takie brzydkie kropki.. dwie róże dostały czarnej plamistości... ale fotografuję to co ładne i nie dało się deszczom Ale od jutra słońce ma być.... i tego się trzymajmy. Za to moje juki wypuściły pędy do nieba, ale co z tego jak liście okropne..... przesadzam i zostawiam tylko młode rozetki... to samo jest z trytomami, pogniły całe... jeden pęd tylko jest, w jednej kępie, a resztę tylko wydłubuję ze zgnilizny ....
Samotna trytoma Wnerwię się to resztę wyrzucę.... a jest tego trochę..
Za to igły kleopatry (zapomniałam innej nazwy) jak nakrywałam to nie kwitły, jak się wnerwiłam i przestałam by padło to kwitnie co rok.. i nawet mokra zima, wiosna nie zaszkodziła.. Z rośłinami jak z kobietami, nikt ich nie zrozumie ..
Skorupki takie zbieram ciemiernikom.. oj dają po tym czadu.... pierwiosnki są w miejscu tymczasowym... kiedyś takie kupiłam i mi zdechły, a te ślicznoty Muszę dokupić więcej Jak gdzieś wypatrzysz to daj znać.. do Fineczki niestety za daleko
Maki czerwone deszcze uwaliły, chociaż tym bladasem się pocieszam, ale kfiotków to on nie będzie miał za dużo.. wszytko od deszczu zgniło
Marto Ta różowa żurawka to Berry Smothie w większym egzemplarzu wygląda tak, w zestawieniu z Alabama Sunrise :
Ewelinko w żurawki zaopatruje się w jednej stacjonarnej szkółce i internetowej, a Snow Storm była zamawiana w szkółce pod Wrocławiem. Od kolekcjonera czekam na kilka rzadszych odmian.
Agnieszko niestety nie mam miejsca na taki skalniak z prawdziwego zdarzenia. Moje rojniczki rosną na pagórkowatej rabacie z kilkoma kamieniami, w sumie to kamienie tylko zabierają mi cenne miejsce
Dla CIebie zrobie specjalnie jutro świeże zdjęcia rojnikom. Kilka na początek:
I dziękuje dobrej duszy tego forum za czujność i przeniesienie wątku w odpowiednie miejsce
no to raz jeszcze witam wszystkich których do tej pory tylko podglądałam, i w końcu odważyłam się na swoje zdjęcia. Bo wierzcie lub nie zakładając ten watek czułam się jak przed maturą. Taki egzamin z mojego patyczkowego ogrodu.