Wymieniłam kulki na przodzie, bo choroba je przerzedziła, a miałam zapasik
Z tyłu dosadziłam sporo. Jeszcze dużo roboty przede mną jutro.
Bogda, kopię dołek, podsypuję próchnicę, wkładam roślinkę i upycham jeszcze bokami próchnicę, albo i nie. Gleba po tylu dosypywaniach już jest dość żyzna.
Zbyszku, dylematy każdy ma,
na letnia koszulę coś włożyć się da
O tej porze wszystkich uczulę:
najlepiej ubierać się na cebulę!
... Ja swoich kwiatów nie palę
lecz na kompostownik wywalę
A liście grabię co rusz,
bo lubię grabienie i już!
W niedzielę nad urodą się nie zastanawiałam,
tylko tym z rozumem(chyba) szansę dałam
Słowo "mandat" podwójne znaczenie ma,
więc jak się nie sprawdzą to mandat się da!
Zamieściłam ten wiersz na naszej stronie na Facebooku i oto jaki odzew:
Jolanta Kamińska:
Zbyszku, dylematy każdy ma,
na letnią koszulę coś włożyć się da
O tej porze wszystkich uczulę:
najlepiej ubierać się na cebulę!
... Ja swoich kwiatów nie palę
lecz na kompostownik wywalę
A liście grabię co rusz,
bo lubię grabienie i już!
W niedzielę nad urodą się nie zastanawiałam,
tylko tym z rozumem(chyba) szansę dałam
Słowo "mandat" podwójne znaczenie ma,
więc jak się nie sprawdzą to mandat się da!
Pogoda była nawet niezła, chociaż co i raz pod wieczór lunęło i plecy mi zmokły dwa razy, albo trzy. Ale nie pddałam się i zrobiłam, co miałam do zrobienia.