Aniu, ale ziemia była w cukierku? jeśli tak, to może za mało?
No to jest jedyny najskuteczniejszy sposób.
Inny sposób; najlepszy:
Sadzimy różę pienną pochyło.
Przyginamy do palika i jest prosto. Jesienią odwiązujemy od palika, odginamy do ziemi i kopczykujemy jak róże gruntowe, a wiosną rozgarniamy kopczyk i spowrotem przywiązujemy.
Pochyłe sadzenie jest po to aby pieniek dał się łatwo przygiąć do ziemi nie złamał.
Narazie trzeba odkopać jeden egzemplarz, żeby zobaczyć co się dzieje.
Moim zdaniem rośliny mogą mieć za mokro i za mała wymiana powietrza przez tą matę jest. Roślina się "dusi". Sama ściólka bez "szmaty" by nie przeszkadzała. Jak się okaże, że korzenie idą do góry, to trzeba usunąć całą matę, a zostawić tylko korę. Ona będzie się rozkładała wzbogacając podłoże, użyźniając. Mata temu przeszkadza.