Ja też zaglądam Beatko Podziwiam za determinację z aksamitkami, bo ja w zeszłym roku posiałam na próbę, bo miałam trochę czasu, żeby temu poświęcić i stwierdzam, że to nie dla mnie Oczywiście, że cieszyło, że to produkcja własna, ale trzeba jednak na to mieć czas także w tym roku nie sieję wklejam te moje z zeszłego roku i pozdrawiam zimowo niestety ...
aż w plecy zimno jak się patrzy na to zdjęcie, bardzo dobrze oddaje to lodowate szaleństwo, pozdrawiam Vito i bardzo czekam na pokazy z Twojego niezwykłego ogrodu...
Droga Hanusiu dziękuję za wyrozumiałość i słowa otuchy choć mój ogród nie jest doskonały to i tak go kocham za to że jest a wiosna by się przydała i ja tobie życzę słoneczka niech zagości wiosna twoim i w naszych ogrodach to dla ciebie
Dziewczyny,
co do kretowisk...to teraz zasypane...ale łudzę się, że wibracje butelek podczas wiatru na tych kijkach denerwują wrażliwy narząd słuchu kreta
a co do zimy w marcu...oczywiście jestem zasypana...to norma w zimie, ale żeby w marcu ?
widok ogólny
i dla porównania z poprzednimi fotkami...
zasypane schody od północy, lawendy w ogóle nie widać...
i murek od strony pd ...lawenda całkowicie przysypana, żywopłocik bukszpanowy na tarasie nad murem również...
Agnieszko, ten marcowy śnieg jest o przedłużonym terminie ważności. To jakiś histeryczny atak zimy! Wieje chyba z 80 na godzinę, a to białe, drobne draństwo wciska się wszędzie. Mam półmetrowe zaspy. Jest południe i nie zanosi się na poprawę pogody, wręcz przeciwnie.
Dasiu, Magdo, to jeszcze poczekamy.