Juki dobrze przezimowały - chyba: WOW!! nigdy nie wiązałam yuk! nie miałam pojecia ,że tak się je zimuje.!
koniec marca, kwiecień
i na parapecie też bardzo wiosennie
Ja to mam takie nie potwierdzone naukowo wrażenie że im bardziej się wojuje z takim kretem tym bardziej on jest upierdliwy... Jak mi czasem gdzieś się pojawi to go ignoruje. I sobie idzie Ale może ja nigdy nie miałam takiego apogeum jak u Ciebie... nie kracz...nie kracz...5 lat mieszkałam i żyłam sobie bez kretów...aż tu nagle się pojawiły....nie znasz dnia ani godziny... Ale spoko...moje do Ciebie nie dotra..troszkę daleko mają Otototototo, mialam to samo dokladnie. Po prostu pewnego dnia przylazly z tobolkami rozejrzaly sie i rzekly jeden do drugiego... TO BEDZIE NASZ DOM
Ja to mam takie nie potwierdzone naukowo wrażenie że im bardziej się wojuje z takim kretem tym bardziej on jest upierdliwy... Jak mi czasem gdzieś się pojawi to go ignoruje. I sobie idzie Ale może ja nigdy nie miałam takiego apogeum jak u Ciebie... nie kracz...nie kracz...5 lat mieszkałam i żyłam sobie bez kretów...aż tu nagle się pojawiły....nie znasz dnia ani godziny... Ale spoko...moje do Ciebie nie dotra..troszkę daleko mają
Ja to mam takie nie potwierdzone naukowo wrażenie że im bardziej się wojuje z takim kretem tym bardziej on jest upierdliwy... Jak mi czasem gdzieś się pojawi to go ignoruje. I sobie idzie Ale może ja nigdy nie miałam takiego apogeum jak u Ciebie...
Jak tu nie tęsknić za wiosną...?
Wczoraj nie zaglądalam do kompa, a tu taka niespodzianka! 300 stron Ci strzeliło! Na tę 300 stronę szachownicę kostkowatą wyszukałam