Mała fajna jest rośnie jak na drożdżach oko powoli się goi na szczęście,a ślizgawka dzięki jakoś sobie radzę,od wtorku zapowiadają odwilż i znowu ciapa będzię,już chyba wolę ten mróz
Ula a jakiego masz psiaka moja tez na razie robi gdzie chce ,ale co zrobić może jak podrośnie to trochę zmądrzeje,ale na pewno bez żadnych strat się nie obejdzie,ale co tam pies w domu musi być,,żeby szczekać na złodziei
Dziewczynki a moźe skoro u nas tak zimno , to troszku się rozgrzejemy widokami ciepłych miejsc ??.... Na Wyspach Kanaryjskich takie widoki moźna oglądać o każdej porze roku , bo tam wiosna trwa wiecznie Ci co tam mieszkają to prawdziwi szczęściarzeaaaaa... Jak ktoś jest nudystą to teź tam znajdzie coś cła siebie choć ja golasów nie fotografowałam
Postanowiłam założyć swój wątek o moim ogrodzie . Mieszkam w Krakowie lecz moje królestwo znajduję się w woj.podkarpackim koło Krosna ( stamtąd jest mój mąż ) Ogród znajduję się na szczycie góry z której widać piękną panoramę . z trzech stron otacza go las, z którego podchodzą sarenki (ich przysmakiem są pączki róż ) Oto kilka zdjęć . Miłego ogladania ; )
Gabrysiu - tak byle do wiosny. Już koniec stycznia, luty krótki i zaraz dzień kobitek A jak dzień kobiet - to już wiosna za pasem
Bogdziu- witaj, tak zimno jak nie wim. U nas dzisiaj w nocy -12 st.C. było. Brrrr. Przez dzień -8, zima w pełni, ptasia stołówka rozkręcona. Dzisiaj jeszcze wieszałam orzeszki i insze kulki z nasionkami.
Oto dowód
i ju ż wisi i czeka na miłych gości
Gosieńko - marzę o zerze na termometrze. Toż to upał niemal . Zauważyłam, że gdy idzie ku zimie i temperatura coraz bardziej spada to zimno nam już przy 5st.C, a jak ma się wiosna robić, to te same 5 stC to ciepełko człowiekowi aż do serca
Dostałam niedawno pieknego storczyka, ale nie znam nazwy niestety. Brak plakietki.
Aż nadszedł czas zmian. Razem z moim M przekopaliśmy całą działkę ręcznie, wyrywając chwast po chwaście. Założenie było takie, żeby chociaż kopać po 2 m2 dziennie . Efekt był mniej więcej taki
a potem zaczęło się dziać
I pierwsze nasadzenia
Mam bardzo mało zdjęć z okresu od zakończenia budowy do rozpoczęcia "budowy" ogrodu. Chyba nie chciałam mieć pamiątki chwastowiska . Chociaż dzisiaj to byłoby ciekawe porównanie . Czas na kolejne zmiany:
Na początku był las
a potem rósł domek
kiedy się wprowadziliśmy do domku, rosły chwasty (znalazłam tylko kiepskie zdjecie zrobione przez okno)
A u Ciebie juz wiosna mami kolorami i zapachami. Mmmmmmmmmmmmmmm Tym bardziej, ze choinka sie wyprowadzila
Kiedys mialam i sztuczna (dziecinstwo) i prawdziwa (wczesna i pozna mlodosc) a teraz w ogole nie miewam od kilku lat - za to posiadam snopek i on robi za choinke
Jolus, kfiatek dla Ciebie
Snopek, też fajny pomysł, ale u mnie przejdzie
A cóż to za kwiatek tak się na mnie przenikliwie patrzy, bo nie poznaję ???
Ale bystrzak po oczach widać, że drapieżnik jak baba w zapasce i chuście na głowie a mnie dzisiaj sójka ogon pokazała i tyle może jeszcze się uda ją sfocić, Bogdziu tu w O., wcale nie ma wróbli ani mazurków aż diwne a na śmietniku rządzą kawki i kruki z wronami pozdrawiam ładny ten krogulec
Piękne masz tawułki. Ja też je mam i to od dawna. Jesienią przesadziłam/rozsadziłam. Mam nadzieję, że będą rosnąć.
A choinkę już dawno rozebrałam. Tylko wianki jeszcze wiszą.
Buziaki Jolu i dziękuję, że do mnie zaglądasz
Zaglądam Teresko, bo do ładnych klimatycznych miejsc mnie ciągnie U mnie już wszystkie ozdoby świąteczne poszły do pudełek, szuflad, niektóre pożegnały się na zawsze z powodu złej kondycji ... Zostało tylko dużo świeczników, wieczek na poprawianie nastroju wieczorem
Jolu, mówisz, że już po choince? I uparta była? Z żalu pewnie, że ciepełko opuścić w gołym stanie musiała. I komu ona teraz w oko wpadnie? Goła, bez wszelakich ozdób i światełek - biedaczka!?
Ja choinki w tym roku nie ubierałam, bo święta u córki spędzałam. A jak już co, to jodłę radzę kupować, bo ona usycha a igieł nie gubi, no może kilka a nie kilka tysięcy Tylko cena!!!
Jak to dobrze, że wiosenkę w sklepach można sobie zafundować. Zawszeć to milej i weselej w domu
Basiu, już komuś w oko wpadła prawdopodobnie poszła do ciepłego pieca ....A uparta, bo pewnie zwyczajem lat ubiegłych myślała, ze 2.02. pomieszka A tu ... eksmisja
Oj pewnie dopiero teraz zacznę tęsknić za wiosenką jak odwilż przyjdzie. Już dzisiaj czułam jak w czasie spaceru wilgoć wkradała sie we wszystkie zakamarki ubrania ... Nie lubię tego. A w dodatku mój sklep ogrodniczy jeszcze zamknięty Pewnie od lutego zaczną, ale to przecież już tylko kilka dni
Narzekam często, że u mnie mało ptaków jest.
Ale to nie jest prawda.
Ja po prostu nie mam szans zauważyć, że one są
Bo dziś widziałam kawki, wrony siwe, gawrony, sikorki, mazurki i takiego gościa:
Marzenko do wróbelków bardzo podobne są mazurki.... i rozróżniamy je po czapeczce na główce.. mazurki jak szarańcza.. jest ich zatrzęsienie, z karmników wyjedzą same wszystko, a jak dopadną do korytka to już nic ich nie odgoni.... mam ich setki.......
Na górze jest wróbel, a na dole mazurek....... różnią się czapeczką.....
Mazurki łatwo rozpoznać po czarnej plamce na białym policzku A czapeczka jest koloru brunatnoczekoladowego