Ogrodowisko ma wiele zalet, ale jeszcze jedna ujawniła się ostatnio w sezonie przeziębień.
Nie powinno się w czasie epidemii grypy i innych podobnych chorób przebywać w dużych skupiskach ludzkich, ale nie dotyczy to społeczności ogrodowiskowej przed monitorami Tu zarazić się tylko można dobrym humorem, życzliwością, miłością do kolejnej grupy roślin i ....
A to zdjęcie zrobione w Hortulusie 3 lata temu wstawiam jako mój wkład w wątek ptaki w ogrodzie
Oj, Justyś nie było mnie chwilke a tu cały ogród przebudowany!!!!
No to i ja swoje 5 groszy zostawię,
w rogu 3 brzozy jak dla mnie to jest najlepsze rozwiązanie,
świerka srebrnego przed ogniskiem jednak dla względów bezpieczeństwa bym nie dawała, jakoś mi tam coś małego bardziej pasuje,
ambrowiec, owszem piękne drzewo, ale w zime sąsiadów raczej widzieć będziesz, dałabym go w róg z serbami, a jednak od sąsiadów odzieliłabym się tą jedną sztuką srebrnego, jak planowałaś, abo 3 sztuki serbów. o tak:
Cześć Joasiu
Żaden przebudowany....tylko trochę kombinuję
3 brzozy ok....już się z tym przespałam. mogą być w rogu.
Świerk przed ogniskiem niekoniecznie, ale chciałam żeby cosik zimozielonego i może jakiś niebieski odcień?...ale to nic pilnego.
No a z ambrowcem to mnie raczej nie przekonacie! Zakochałam się i chce go mieć na widoku
Wiem, że zimą nie zasłoni prawie nic, ale aż tak mi nie zależy żeby zasłaniać balkon sąsiada w zimie. Ważne, że za ambrowcem będzie żywopłot ze świerków - 3m zasłoni No a jeden świerk srebrny też by za dużo nie ukrył
Zaryzykuję z tym ambrowcem. Jak przeżyje trzy zimy to już raczej zostanie
Tak Iruś,swędzą mnie pięty! A tu muszę słuchać domowej pielęgniarki,grzecznie łykać,co mi podsuwają i jeszcze banana każą na maszt wciągać,bo wnuk patrzy i .....jak tylko się krzywię,to reprymendy! Jo!
Taki wesoły jest żywot staruszka....za pajaca musi robić,nawet jak nie ma do tego melodii.
Macham! Buźkanie na potem,za dużo wirusów!
Agnieszko mam i polecam Lirope .
To na zdjeciu jest z 1 września
Specjalnie dla Ciebie poszłam zobaczyć jak wyglądają teraz i są cudne - zielone ,sztywne listki - jutro zrobię zdjęcie.
Ja wiosną podzieliłam tą kępę i ładnie sią przyjeła.
Zdecydowanie polecam .Co do miejsca to widzę że są różne zalecenia.Moje rosną większą część dnia w słońcu - do południa cień, a po południu słońce.
Idę kuknąć do Ciebie
wiem, że zima ........ale mnie nosi........
snuję plany na wiosnę.....
przeróżne........
nie wiem czy to dobry pomysł, więc pytam ....
mam przy tych dużych tujach daglezję, jest już dosyć duża, czy na wiosnę można ją poprzycinać ?????
czy ona zgęstnieje????
czy już po ptakach????
Cześć Joasiu dawno u mnie nie byłaś propozycja Szefowej jest super konkretna, co tu dużo mówić w końcu Szefowa
mam taki właśnie plan-zrobi się cieplej wywalam płotki, zobaczę co i jak, złagodzę nasyp i będę podsadzać
a dziś odkryłam w jednej z realizacji Danusi takie coś i poległam...
w ubiegłym roku kupiłam amaryllisy ....udało mi się je przechować przez zimę,
przesadziłam do nowej ziemi i jeden wypuścił już listki....
z dnia na dzień jest większy....
co niniejszym poświadczam...Joasiu, Iza na nartach zjeżdżała, przegapiłaś i tyle!
i jakiego banan na twarzy miała
kawka i niekompletny strój, to lubię i codziennie czynię i wiem, ze co do nart ostatnie słowo nie padło!
tak ... wiele tego nie było bo ja poranki lubię celebrować i zanim od pidżamki do czegoś bardziej reprezentacyjnego przejdę to mija ... no czas na rozruch muszę mieć ))) ...
banan to mam wciąż jak sobie Was przypomnę ... potffory zaczarowałyście nawet Grażynkę ))) i chyba nowa forumowiczka będzie ...
a żon ... rany ... zon o kolarzach przeczytał ... i nic nie pomaga, że dzieci ... że ciemno ... no cóż ... każdy sposób jest dobry żeby nalesniki wyłudzić ...
Mam mega problem .. Albo są rozjechane , albo do góry nogami ... Ale tylko u części użytkowników u mnie są ok
Pierwsze rozjechane , drugie i trzecie są u mnie ok ,nie do góry nogami... Ale w ostatnim znak wodny jest u góry i do góry nogami ... ratujcie .. Może to kwestia iOS- Windows ... Aaa. .. Nie wiem .. Napiszcie proszę , które jest u Was ok !! Plizzzz.... Bo ja obstawiam teraz ,że trzeba się sugerować znakiem wodnym... Czy tak ??? Więc powinno być drugie ok ...
Dla mnie możesz nie dotykać nawet nart.... to nie wszystko...... ale jak przestaniesz pisać...to Cię na kwaśne jabłko zbiję i przestanę tofać Bo pisać to Ty musisz........ Na nartach nauczy się pierwszy lepszy jeździć, a pisania to siem nie da nauczyć..bo to coś trzeba mieć
nooo ... teraz mi to mówisz ??? ... teeraz to za późno ... teraz to ja mam zamiar tym gupim dechom pokazać ... tylko w strzyżowie ... to to najpiękniejsza ośla na świecie ... bo jak ustaliłyśmy oślą ze wzgladu na wzgląd musze w wiadomym celu opanować ... no a jak patrzę na takie szczęście to chciejstowo rośnie ...
Dziś mnie ciężarówka chciała zabić... 20 cm i byłoby po bździągwie, a troszkę więcej i po mnie... zapowiedziałam, że jutro nie jadę w trasę... bo siem bojam.......... wstyd powiedzieć, ale czasami trza i już. Debilek w czerwonym autku zahamował zobaczyć dlaczego inny debilek leży na boczku w rowie... tylko brzuszek i kółeczka było widać..za nim debilek rozpędzony ciężarówką z naczepą i pełny drzewa nie miał szans wyhamować, wiec szybki skręt i mnie zajrzał słodko w oczy. Ale już nie zdążyłam zauważyć czy przystojny był, bom zwiewała na pobocze hamując na ile ślizgawica pozwalała.. ... I na zwolnionym tempie (takie wrażenie widziałam lecącą naczepę...) ....
o żesz ... Anek ... odpocznij ... i niech inni jeżdżą ...