od wczorajszego wieczoru naśnieżają (Marcin wieczorem właził turami na górę) i od samego rana też. Teraz wieczorem wznowili, bo temp. jest więcej około 7-8 na minusie. I jeszcze jedno info - na weekend ma być uruchomiona trasa D FIS, więc coraz więcej terenu...dla nas !!! JUUUPPPIII !!!!
Kukliki u mnie powtórzyły kwitnienie we wrześniu i to wcale obficie rozsadziłam i też zrobiłam obwódkę.
mam nadzieje ,że będą cieszyć oczy
Vivo,wkleiłam u Ciebie, z pozdrowieniami Chociaż nie widać ich za dobrzeKuklików oczywiście!
Danusza masz piękne irysy, dziękuję. Haniu, zawsze do ciebie zaglądam z ciekawością. Dziękuję za bratki.
Jola, ano założyłam nowy wątek.
A to domek ogrodowy już pomalowany
[/quote
Ślicznie teraz wygląda,podczytuję twój wątek Jolu ,,stary i nowy i choć jeszcze się nie odezwałam to chętnie do ciebie zaglądam. Ileż w tobie miłości do roślin a jaka pracowita jesteś Opisujesz i pokazujesz swoje roslinki w taki sposób że wszystkie przez to zyskują na urodzie Nawet te którymi się nie zachwycałam zaczęły mi sie dzięki tobie podobać .Też mam taki domek, choć nie co większy a kolorystyka odwrócona ,,bo popielato biały Uwielbiam ten domeczek .Tworzysz drugi ogród a ja swój pierwszy w życiu .Też zmieniłam miejsce zamieszkania z miasta na wieś.Całe życie w mieście a teraz na wsi . Zycie w otoczeniu natury jest dla mnie rajem ,,nigdy więcej miasta .Poprzedni ogród miałas piękny, ten będzie jeszcze piękniejszy ,jestem tego pewna .Spaceruję dalej bo jeszcze kilkanaście stron zostało .Pozdrawiam tymczasem
Lipiec 2012 Zobaczcie proszę czy już jest dobrze czy coś zmienić, chodzi mi po głowie, żeby zmieścić tam gdzieś zawijasek z bukszpanu, który już czeka w garażu, np. zamiast tych niebieskich trawek,ale tam jest już chyba za bardzo zielono.
Aniu, ładny kolaż zrobiłaś. Dzwoneczki śliczne. Niebieski to też mój ulubiony ogrodowy kolor. Jak tam do zdrowia wróciłaś? Pozbyłaś się tego paskudnego kaszlu?
Dziękuję Bożenko, miło, ze wpadasz Z tym kaszlem to nie do końca spokój, biorę jeszcze leki, coś długo to się ciągnie...ale jak słyszę to nie tylko ja tak mam, dużo jest chorych i bardzo wolno powracają do równowagi.
Bożenko życzę zdrówka
Aniu, piękne te fotki, a najdłużej się zatrzymałam na dzwonkach, też kiedyś takie miałam, ale gdzieś wyginęły, a miałam trzy kolory... biały, różowy i niebieski...
Teraz mam inne, ale tamte zawsze mile wspominam...
Pozdrawiam cieplutko... u nas śnieg zaczął padać...
Elu te dzwonki mam bardzo długo, pozwalam im się wysiewać,a na ich kolor nie mam wpływu, zawsze jest niespodzianka
Piękne dzwoneczki, lubię niebieski, ale białe też są piękne... i tych mi najbardziej brak...