Wszędzie pięknie, ale u siebie najlepiej
23:06, 03 sty 2013
Górka w Bedrichowie w Czechach, jest rewelacyjna dla mnie. Ja tam jeżdżę więcej w poprzek niż w dół. Wiesz, nabieram prędkości (szalonej, hi hi, mój M mówi, że mnie łatwo rozpoznać z dołu na stoku, bo jeżdżę najwolniej), no, to nabieram tej prędkości i sunę w poprzek górki, jak już mi się wydaje za wolno, to zakręcam, nabieram prędkości i ... dalej już kilka razy tak samo.
A z Czarną Górą nie wiem. Dla mnie masakra tyle czasu na dojazd! Niby 200 km, a 3 i pół godz. jazdy. Nie wiem. Strasznie mnie korci, żeby się z Wami spotkać. Na narty to i tak tam się nie nadaję, czerwone szlaki nie dla mnie, a te niebieskie za krótkie. Także tylko towarzysko.
A z Czarną Górą nie wiem. Dla mnie masakra tyle czasu na dojazd! Niby 200 km, a 3 i pół godz. jazdy. Nie wiem. Strasznie mnie korci, żeby się z Wami spotkać. Na narty to i tak tam się nie nadaję, czerwone szlaki nie dla mnie, a te niebieskie za krótkie. Także tylko towarzysko.
