ło matko tyle tu zdolności . trudno mi w to uwierzy , ale nie wytrzymałam parcia i też coś zmajstrowałam . jestem dumna - to pierwszy świąteczny wianek . tylko beż śmichów koleżanki
Uwielbiam pomarańcz i to był jeden z pierwszych moich zakupów do domu, latem wystawiam sobie na taras lub chowam się siedząc na tej pufie w cieniu ogrodu zimowego a teraz muszę sobie poszukać takie kfiatki
Dzięki Robert, śliczny widoczek. Jest tyle pięknych miejsc na świecie, szkoda że nie możemy pojechać wszędzie, gdzie chcielibyśmy. Dobrze, że wykorzystujesz wyjazd nie tylko w celach zarobkowych, ale starasz się zobaczyć jak najwięcej. Czy Kolumbijczyk będzie świętował z Tobą? Choinek chyba tam nie brakuje...?