Jolu, dziękuję za miłe życzonka
Tak się jakoś składa, że do tego górnictwa przywiązana jestem mimo woli od wielu, wielu lat, bo mój Tato i M z nim związani byli. A kiedy słyszę górniczy hymn, to w oczach mam łzy, taka to już słabość od dziecka niemal we mnie tkwi))
To jest osobiste zdjęcie Twojego osobistego ogrodu????!!!!!!! Pewna byłam, że to jakiś obrazek!!!! Ale uchwycić Ci się udało! Pięknie było u Ciebie...pięknie !!!
Bogdziu, w nawias najchętniej wpisałam bym: " jak przed laty" Ale to nie możliwe, bo moja choroba już dożywotnio... Chyba, że chętni na Nobla coś już dłubią w laboratoriach
Ale poprawa stanu zdrowia by się przydała i to na piśmie (mam na myśli wyniki badań), bo samopoczucie zdaje się być lepsze.
Jeśli chodzi o święta to na razie wsadziłam buraki do słoja i kiszę na barszcz wigilijny