Dzień jakiś taki nijaki, to znalazłam pretekst, żeby pojechać do ogrodniczego -trzeba dokupić dolomitu, żeby przesypywać od czasu do czasu "złoto" w kompostowniku.
Coś niecoś zagościło w koszyku A to głównie z powodu przeceny..
i murek gotowy. Tu na zdjęciu jest thuja 9 letnia i jej nie ruszałam tylko usunelam gałęznie. Nie wiem czy dobrze zrobilam bo czytalam gdzies , ze niektore rosliny źle to znoszą jak się je tak wysoko ziemią przysypuje ale już za późno.. i jak na razie trzyma się dobrze.
Widziałam dzisiaj fajną jabłonkę - jak ubrana na święta
(a święta już wszędzie wokół, w ten weekend był w naszej wsi tradycyjny przedświąteczny kiermasz - rękodzieło, ozdoby, obrazki i kwintesencja niemieckości czy "die Kuchen" - ciasta, oraz kawka)