Rododendronowy ogród II.
20:05, 07 lis 2012
W lutym zrzuciła zima bielutką swą pierzynę
na drogi,domy, drzewa i na każdą roślinę.
Niestraszne będą mrozy pod tak grubą pierzyną,
nie stanie się nic drzewom, nie stanie nic roslinom.
Tego samego roku wielka nastała zmiana
każda gałązka buka już z lodu jest utkana.
A las wygląda cały jak pałac królowej zimy
z oknami, arkadami, że znów się zachwycimy.
Jakby katedra Gaudiego białe przybrała lśnienie
nad nią szaro -niebieskie zimowe jest sklepienie.
Innego dnia gałązki w koronki się przebrały
i nagle koronkowo rozmarzył się las cały.
Koronki jak z Wenecji wprost wyrafinowane,
a inne delikatnym puszkiem są obsypane.
na drogi,domy, drzewa i na każdą roślinę.
Niestraszne będą mrozy pod tak grubą pierzyną,
nie stanie się nic drzewom, nie stanie nic roslinom.
Tego samego roku wielka nastała zmiana
każda gałązka buka już z lodu jest utkana.
A las wygląda cały jak pałac królowej zimy
z oknami, arkadami, że znów się zachwycimy.
Jakby katedra Gaudiego białe przybrała lśnienie
nad nią szaro -niebieskie zimowe jest sklepienie.
Innego dnia gałązki w koronki się przebrały
i nagle koronkowo rozmarzył się las cały.
Koronki jak z Wenecji wprost wyrafinowane,
a inne delikatnym puszkiem są obsypane.