Asiu ja tak chciałam ok 1 metra skrócili może dadzą radę. Dzisiaj desz pada 2 burza przechodzi. Miałam farta. Praca w deszczu to nie praca. Wstrzelilam się w okienko pogodowe.
Deszczyk też potrzebny. Miałam jeszcze skosić trawnik bo już wysoki, ale trudno może jutro.
Ten jałowiec pod brzozami też do przycięcia lub sciecia. Tylko górka prosta reszta jakby piorun strzelił.
Ścięli tez przewracająca sosnę po kwietniowych opadach śniegu. W to miejsce posadzę nowa sosnę, albo buka mam do przesadzenia. Druga też trzeba, ale nie mieli pasów ja trzeba inaczej ścinać bo tęga i konary grube. I tak musiałam wysadzić rododendrony i posadzić w inne miejsce.
Porównanie prosa kupionego przez internet z dwóch różnych szkółek.
W tej fajnej, sprawdzonej szkółce kupiłam też kocimiętki Cat's Pajamas. Nigdy nie miałam kocimiętek ale chyba warto spróbować. Wysokich odmian nie chcę bo pokładanie skutecznie by mnie do nich zniechęciło więc póki co kompaktowa odmiana.
Są takie rośliny, które nie chcą u mnie rosnąć. I to są m. in. tawułki i złocienie.
Powoli dorastam do tego że nie ma sensu na siłę próbować takie rośliny trzymać w ogrodzie.
Tawułkom nie jestem w stanie dać tyle cienia a przede wszystkim wody.
Złocienie - wymieniam sporo sadzonek co roku bo marnieją i zamiast łanu białych kwiatków na które liczyłam są jakieś pojedyncze sztuki.
Grujecznik ma paskudny pokrój u mnie. Też muszę go jakoś ogarnąć chociaż formowanie to nie mój konik . Jednej nóżki niestety nie ma więc musiałby być formowany na drzewko wielopniowe. Chyba.