Weroniko nie martw się , może nasze będą ładniejsze?, szczególnie gdyby to były nie te a inne. Nie ma sie co z góry martwic. Nasze bedą piękne na 100%.
I Twoja pierwsza setka zbliża się wielkimi krokami. Gratulacje!
Kasiu serdecznie Ci dziękuję za częste odwiedzinki i otwartość Cieszę się, że dzięki forum poznałam Ciebie i Twoją fajną rodzinkę Do miłego następnego spotkania po moim powrocie ....
Pozdrawiam ciepło
słuchajcie zapomniałam napisać że w Biedronce są cebule, nie wiem czy we wszystkich są takie same widziałam dwie ceny 2,90 chyba za tulipany 8szt i 3,90 za czosnki fioletowe te wielkie. W ubiegłym roku kupowałam te czosnki w biedronce
Jakie pięęęęęęęęęęękne Ja też w tym roku takie posadziłam i mam nadzieję, że coś mi z tych cebul wyrośnie
A kupowałaś cebule czy gotowe sadzonki? Widziałam dziś w Lidlu różne cebule i tak się zastanawiam nad nimi
cebule, dokładnie takie same były w ubiegłym roku. Musze jeszcze dokupić i dosadzić za jodłami bo pięknie wyglądają
słuchajcie zapomniałam napisać że w Biedronce są cebule, nie wiem czy we wszystkich są takie same widziałam dwie ceny 2,90 chyba za tulipany 8szt i 3,90 za czosnki fioletowe te wielkie. W ubiegłym roku kupowałam te czosnki w biedronce
Jakie pięęęęęęęęęęękne Ja też w tym roku takie posadziłam i mam nadzieję, że coś mi z tych cebul wyrośnie
A kupowałaś cebule czy gotowe sadzonki? Widziałam dziś w Lidlu różne cebule i tak się zastanawiam nad nimi
przy ławeczce stanęła latarenka, bo przy schodach MUSI być stalowa! ta nie pasuje....
no i dosadziłam tam trawę, są teraz 2 variegatusy
po drugiej stronie ścieżki kolejne dwa
wspomnę tylko, że w hosty powtykałam krokusy i szafirki
swoje miejsce znalazły też tam wrzosy, co miały być w donicach przed wejściem do domu.....
A ja dokończyłam budować ławeczkę, czyli znalazłam odpowiednią deskę i położyłam ją na konstrukcji z kawałków piaskowca wyszukanych i przyniesionych do ogródka jeszcze w poprzednim roku.
Oraz zainwestowałam kolejne kilka euro w pszczółkę i motylka:
No, dobrze, na dzisiaj to chyba koniec, obowiązki matki wzywają. Kolejny miesiąc już jutro
Latem zeszłego roku było miło i kolorowo, ale nie było jeszcze widać jaki miał być pomysł na ten ogród. Tragedia zdarzyła się tylko jedna – sąsiad pozbył się bluszczu. W zimie 2011/12 było dość pusto, bo jest tu sporo bylin i luk wypełnianych kwiatami jednorocznymi i ogród wypełnia się dopiero pod koniec maja. Ale wyraźnie widoczny kształt rabaty już coś zmieniał w stosunku do poprzedniej zimy. Zimą, gdy słońce jest nisko, w ogródku jest bardzo ładne światło z boku i fajne długie cienie widoczne na murku przedpołudniem.
W marcu przyszła wiosna, jak się później okazało bardzo zwodnicza, bo potem w kwietniu i maju wróciły przymrozki i pokonały co poniektórych kolonizatorów ziem zachodnich, w tym serduszkę – jej było mi najbardziej szkoda.
Zaczęły się pokazywać cebulowe, zakwitły krokusy: