Różaneczniki - choroby i szkodniki
13:27, 17 cze 2012
Arcobelano - kwasomierz masz czy zdasz się na magjowy kwasomierz w oku? / może być zawodny - po tym szampanie z finlandią
/
Zdj. nr 3 - chloroza żelazowa - tam gdzie jest uszkodzenie na listku też . Uszkodzenie najprawdopodobniej jakiś owad się dobierał do listka w fazie pąka, lub jakieś inne uszkodzenia. Traktujemy jak pieprzyk na poliku.
Anabella też ma LEKKĄ chlorozę - jej można dać magjiczny koktajl z siarczanów pod korzen, rh dopóki nie ma pomiaru ph - nie.
Ja nie jestem pewna tego zasolenia. Jeśli to zasolenie - musiałoby to być takie zasolenie którego roślina już nie przyswaja i zaczyna umierać. A wtedy mamy alarm ostatniego stopnia i płukanie korzeni.
A dlaczego nie jestem pewna - bo zaczyna się od najwyżej położonych liści - od brzegów. Tam w pierwszej kolejności roślina przestaje doprowadzać wodę i wygląda to tak
Aniu - mam nadzieję że się nie pogniewasz
To jest rh spalony nawozem osmocote, który reklamują - że właściwie nie spowoduje przenawożenia, właśnie- zmniejsza jedynie ryzyko.
A listek po prawej stronie u dołu - wygląda jakby miał przyjarany grzbiet - te część które jest wystawiona bardziej do słońca. Musisz szybko obadać czy liście które nie były narażone na działanie słońca - bo schowane pod innymi też tak wyglądają i czy jest prawdopodobne zasolenie, czyli np 2-3 tyg temu jakaś duża porcja nawozu, albo nawozu podanego w jedno miejsce a nie nie po obwodzie korony.
Sprawę powijania się liści i niedoborów wody możemy trochę uregulować siarczanem potasu. Potas oszczędza wodę - tak mówią ogrodnicy. Zraszanie liści tez jest ok ale czasem może nie wystarczać - a poza tym nie samymi rh człowiek normalny żyje
. Dopóki nie ma pomiaru ph - NIC POD KORZEŃ.
Resztę napisze później .....
magiczna siła - wylej pod iglaki
Zdj. nr 3 - chloroza żelazowa - tam gdzie jest uszkodzenie na listku też . Uszkodzenie najprawdopodobniej jakiś owad się dobierał do listka w fazie pąka, lub jakieś inne uszkodzenia. Traktujemy jak pieprzyk na poliku.
Anabella też ma LEKKĄ chlorozę - jej można dać magjiczny koktajl z siarczanów pod korzen, rh dopóki nie ma pomiaru ph - nie.
Ja nie jestem pewna tego zasolenia. Jeśli to zasolenie - musiałoby to być takie zasolenie którego roślina już nie przyswaja i zaczyna umierać. A wtedy mamy alarm ostatniego stopnia i płukanie korzeni.
A dlaczego nie jestem pewna - bo zaczyna się od najwyżej położonych liści - od brzegów. Tam w pierwszej kolejności roślina przestaje doprowadzać wodę i wygląda to tak
Aniu - mam nadzieję że się nie pogniewasz
A listek po prawej stronie u dołu - wygląda jakby miał przyjarany grzbiet - te część które jest wystawiona bardziej do słońca. Musisz szybko obadać czy liście które nie były narażone na działanie słońca - bo schowane pod innymi też tak wyglądają i czy jest prawdopodobne zasolenie, czyli np 2-3 tyg temu jakaś duża porcja nawozu, albo nawozu podanego w jedno miejsce a nie nie po obwodzie korony.
Sprawę powijania się liści i niedoborów wody możemy trochę uregulować siarczanem potasu. Potas oszczędza wodę - tak mówią ogrodnicy. Zraszanie liści tez jest ok ale czasem może nie wystarczać - a poza tym nie samymi rh człowiek normalny żyje
Resztę napisze później .....
magiczna siła - wylej pod iglaki