Zwabiona ferią barw i doznań z Waszych ogrodów postanowiłam dołączyć do zacnego grona ogordomaniaków.
Kilka słów o mnie.
Mam na imię Magda jak łatwo zgadnąć mieszkam na Roztoczu. Jestem waz z najlepszym z mężów w trakcie wykańczana naszego domu. A mnie się marzy ogród. ..
Kilka faktów:
1. Działka wraz z domem ma 0,1ha
2.Podłoże liche, klasa gruntu VI – piasek gotowy do betoniarki ;/, tzn jest 40cm humusu a później piasek.
3 Garaż, do którego biec będzie Podjaz co zabiera dużą i fajną powierzchnie działki
4.Przydomowa oczyszczalnia ścieków wraz z drenażem .Wiem, że drenaż uniemożliwia sąsiedztwo drzew i roślin z długimi korzeniami. Kolejny problem bo zabiera to kawał działki.
5 Na wysokości osadnika gnilnego (po lewej stronie zakończenia tarasu) znajduje się przebrzydły słup średniego napięcia. Usytuowany jest ok. 60cm od granicy działki. Bardzo chciałabym zakryć paskudnika ale zaraz zaczynają się dreny i nie wiem jak to ugryźć ;/
6. Moje preferencje ogrodowe są takie jak większości mieszkańców ogrodowiska, bukszpany, czuprynki (drzewka na pniu), Rh, żurawki, hosty.
Poniżej zamieszczam mój szkic działki wraz z kilkoma pomysłami.
Jestem oczywiście otwarta na wszelkie propozycje i czekam na Wasze pomysły.
Z serdecznymi pozdrowieniami,
Magda
Spieszę się,kochani,żeby jeszcze trochę pożyć w jakim takim zdrowiu.....Za paręl at,być może już się nie spotkamy,nawet wirtualnie.
Dlatego, staram się nie zgrzybieć,chociaż grzyby uwielbiam!
Dla was dziś jeden zeszłoroczny...
Uwielbiam północ Niemiec, te domki......ta zieleń....moje oczy dookoła głowy.
Będą zdjęcia choć nie miałam na nie dużo czasu...ale tam można fotografować domek za domkiem, ulice za ulicą......tam jest CUDNIE !
No i Holandia...,była w jednym centrum ogrodniczym....tak chyba wyglada........raj
Wisieńka na torcie...wizyta u Noemi...
Dziękuję za ciepłe i .......smaczne przyjęcie
Noemi jest taka jak przeczuwałam....baaaardzo serdeczna, a Marzenka....szalona i kochana...
Marzenko, jeszcze raz bardzo dziękuję za dostawę bukszpanów......
ale spotkanie jak miło was widzieć wszystkie śliczne i uśmiechnięte, a Ania na dodatek z bukszpanami odjechała
Z innej beczki. Może ktoś podpowie mi co może być mojemu Cisowi Hicksii. Albo zmarzł, albo chwyciał jakąś chorobę. Niby wypuszcza, ale w wielu miejscach robi się brązowy.
Padło już chyba 11 szt
To chyba przemarznięcie niestety. Przy cisach kupowanych wiosną nie widać przemrożenia bo wciąż są
zielone i dopiero jak nadchodzi czas wypuszczenia nowych przrostów to robią się żółte i padają Szkoda,
ale może na tych 11 się skończy i reszta będzie dobra. Nie trać nadziei
ziemia gliniasta, ale trzyma wodę i faktycznie wszystko buja ale z kopaniem jej ciężko, bo czasami twarda jak kamień a na górze robi się skorupa. Na szczęście mieszam ją z czarną ziemią i jest ok
Na marginesie, szkółkarze bardzo chwalą glinę i mówią mi: "Co pani chce? to bardzo dobrze, że glina"
Ja w tym roku wysiałam pierwszy raz (nie licząc ubiegłorocznej werbeny) różne jednoroczne, kilka torebek )) zobaczymy co z tego będzie już wschodzą spróbuję we wrześniu jeszcze raz z tą ostróżką powodzenia w siewie zatem Tobie i sobie życzę )
Kasia, ja mam 2 żelazne numery w sianiuha, ha ; aksamitka i maciejka, to zawsze mi wschodzi i rośnie; a, zraz, w ubiegłym roku siałam astry i były cudne; no i rycynusy, o nich zapomniałam dałam je do gruntu a tu tak zimno się zrobiło, oby wytrwały!
tak, glina też bardzo żyzna; nasze te bukszpany co po 8 zł, to też na glinie rosną
a tu na dowód, że coś umiem posiać moje ubiegłoroczne astry
Irenko - czy aksamitki siejesz wprost do gruntu?
Tak Irciu posiałam swoje i od Ani asc, no i maciejkę też