Aniu, wielkie dzieki. Ja jeszcze wciaz mieczykow nie wsadzilam - wiem, wstyd, juz powinny siedziec w ziemi. U mnie jest kwasna gleba, torfowa. W zeszlym roku posadzilam troche cebul i pieknie kwitly, nie nawozilam, nie mialy kompostu a daly rade. Tyle tylko, ze ja nie wykopuje cebul na zime... po prostu traktuje mieczyki jak rosliny jednoroczne - wiem, ze moze to brzmi dziwnie i zrozumiem jesli kogos zezlosci takie marnotrastwo.
Moja jagoda kamczacka (kupiona po Twoich pozytywnych opiniach na temat tego krzewu) kwitnie i nawet ma juz jeden zalazek Nie wiem co prawda jakim cudem, bo u nas wszystko opoznione w stosunku do innych rejonow, ale bardzo dokladnie ja dzisiaj ogladalam
Czas na wgłębnik, przymiarka podestów. Ostatecznie ułożone w "linie"
Wschodzi trawka:
Niestety mieliśmy przykrą przygodę z kretem. Nigdy u nas nie widziałam żadnego kreta. Posialiśmy trawkę i jak tylko zaczęła wschodzić to zaczął ryć... walczyłam 3 miesiące, wypróbowałam chyba wszystkiego. Ostatecznie udało nam się go złapać i od tej pory jest spokój. Niestety jeszcze do dzisiaj łatam dziury w trawniku po kretowiskach...
Ania, nie wiem o które łodygi chodzi ale bardzo proszę o przybliżenie tematu - jakiś dobry link gdzie można obejrzeć i poczytać.... No ładne rzeczy, jeszcze się okaże że za płotem mam wszystko co tylko najgorsze.... barszcz Sosnowskiego.... trujący szczaw.... ciekawe co jeszcze.... Jak widać te krzaczory to bardzo "tajemniczy ogród"...........
ta strona bardzo ładna Kasiu a na tym zdjęciu to ten trujący barszcz taki już po kwitnieniu( brązowe łodygi) bo jak Tobie się tego na działkę zapyli.....