Dzisiaj była ostatnia sobota, kiedy mieliśmy jedyną chwilkę aby u siebie zrobić. Czekamy na ukończenie prac budowlanych w ogrodzie na piaskach. Wracamy tam w poniedziałek.
Bożenko spacerek był naprawdę udany, dawno sobie na taki nie pozwoliłam a wiosny tej wiosny mam bardzo malutko i dlatego wstawiam fotki archiwalne, żeby było weselej
Cięcia ciąg dalszy...
Ten cis był szablisty, a teraz tak zmienił kształt. [img
Jeszcze tego cisa muszę trochę skorygować
Moje krokusiki też już się pokazały.
Dzisiaj czyniłam wielkie cięcie Cięłam wszystko po kolei. Mój mąż twierdzi, że okaleczyłam rośliny. I skąd tu czerpać motywację???
A oto efekty mojej pracy.
Kulki bukszpanowe troche porudziałe, ale mam nadzieję, że cięcie im pomoże. Jeszcze przesadzanie je czeka...
A to tuja, była ogromna, trochę ją zmniejszyłam.
I cisy, też sporo je ciachnęłam.
Po takim pracowitym dniu należy się odpoczynek Pozdrawiam
To wczorajsza robota a dziś trochę przesadzałam ale głównie robiłam zakupy i piekłam ciasto bo jutro dzien wnuczkowy. Znów napiekłam dużo to dłuzej nie bedę musiała piec tylko bedę wyjmowac z zamrazarki. Dzisiejsze ciasta z borówką a jedno borówkowo- jabłkowe.
Bożenko, rzuć do mnie to ciasto z borówką... wygląda wyśmienicie to i pewnie smakuje nie mniej