NN z serii pachnących, marketowe. Co roku są piękniejsze. A i miły zapach dookoła roztaczają. Polubiłam je i powinny dostać ładne podpory bo są pnące choć narazie tego nie widać.
A to Comtessa od Tantau-a też pachnie. Porównanie pąka i pełnego rozkwitu. Pamiętam jednego roku miała 19 kwiatów na jednej łodydze.
Piękna róża, prawdziwa Lady. U mnie róże mają dopiero malutkie pączusie.
Różaneczniki pięknie kwitną, bardzo obficie, trzeba podziwiać i koniecznie pochwalić, bo niedługo skończą
kwitnienie i znowu trzeba czekać rok na następne.
W dzisiejszym upale nie robiłam w ogrodzie nic (prócz wysiania w końcu fasoli). O dziwo, temperatury całkiem dobrze mi robiły, wygrzałam się, wyleżałam na leżaku, wybujałam na hamaku, wyczytałam książkowo, a potem wyskoczyłam na rower.
Dla tych, co jednak mieli nadmiar ciepła, wstawiam kilka zielonych, cienistych(chociaż do zdjęć w słońcu ) miejsc
Nowe portrety różane wstawię już chyba kiedy indziej.