Tu początki nieśmiałe naszego ogrodu:
to jest wschodnia strona domu, pomysł na brzozowy zagajnik powstał po zeszłorocznym lecie, kiedy nam słońce mocno nagrzewało dom. Poza tym brzóz wokoło pod dostatkiem, więc sarny naszych nie jedzą, o ile w ogóle je jedzą

Rabatki są tymczasowe, chciałam choć troszkę kwiatków koło domu mieć. To z pierwszego planu jest do przesadzenia, na drugim są jednoroczne rośliny tylko.