Ja karmik zabezpieczam gwoździami tak by kotu nie zrobic krzywdy ale żeby nie mógł złapac ptaszka.
Na szcęście to działa. Najbardziej denerwuje mnie to że one te ptaki rzadko zjadają na ogół tylko zabiją i zostawią. A liści ci u mnie dostatek. Mozesz przyjechac. Podac adres?
Ja również gratuluję pierwszego roczku. Cieszę się że mogłam ciebie i twojego męża poznać w realu. No i zobaczyć na własne oczy działkę. Życzę wielu następnych roczków równie rozgadanych jak ten pierwszy.
Lenka, a nie chcesz sie wyslonic od ulicy? Moze wykorzystac Danusiowy pomysl na ekran z cisa a pod nim rozchodniki podsadzone zurawkami i gdzieniegdzie jakas trawka?
Z praktycznego punktu widzenia zaslaniajac sie od ulicy zapobiegniesz nadmiernemu kurzeniu sie, ale tez zbieraniu smieci u siebie. Niestety ludzie czasami lubia komus sprezentowac to i owo.
Gosiu, douczam się u Ciebie nieustannie. Ten poniżej to świerk? On taki jest czy go formujesz? Bardzo ciekawie u Ciebie. A mi cedr w ogóle nie chciał róść/rosnąć. Chociaż on libański ponoć, więc wytrzymały jak dąb!
To tak można? Nie wiedziałam. Tak mi się podoba cis. Kiedy sadziłam tuje jeszcze tego nie wiedziałam. Za tujami ma jeszcze miejsce, ale Twoje rozwiązanie jest chyba ciekawsze.