Dziś Jola z rana nasłała na mnie czarne chmury,a sama się za gruszki wzięła.
Cóż było robić? Uziemiona,z ciemnością za oknem ,też za robotę chwyciłam.
Wiadro aronii przebrałam,2 x sokownik zasypywałam.No i wyszło mi tyle słoików soku aroniowego.
Przy okazji jeszcze słoik pomidorowego,i 3 słoiki dżemu malinowego.Ze spragnionymi już mogę rozmawiać.....
A tu ...... owoce z mojej winorośli
Częstujcie się!