Wróciłam oczywiście obładowana warzywami, bo jeszcze fasolka plonuje, cukinie jak zwykle darzą, trochę ogórków szklarniowych, etc.,
Ale w koszu rowerowym zmieściły się również kwiaty - trochę ucierpiały przez drogę, ale mam nadzieję, ze dojdą do siebie
Na działce zostały inne kwitnące:
moja hortensja wreszcie zakwita - rzutem na taśmę zdążyła jeszcze w lato
w zeszłym tygodniu zrobiłam z niej odkład poziomy - i liczę na sukces
Cynie swoje kwiatowe główki maja na poziomie moich oczu
jeżówki tracą już swoje wyraziste kolory