Pierwsze co zobaczyłam już od furtki, to były poste dołki po skradzionych tegorocznych krzaczkach borówki amerykańskiej

2 tygodnie temu podobnie ogołocili działkę córki też z borówek!!!
Gorycz, żal, wściekłość, bezsilność ....
Trzeba było czymś poprawić sobie nastrój - oto moje z własnego siewu astry zakwitły różnymi kolorami