Na targach nie kupiłem wiele - Sylwia zaś z pełnym bagażnikiem - hortensji, róż piennych, ziół i innych cudeniek

Kilka razy wracaliśmy się do auta z pełnymi siatami
Tutaj część moich zakupów
Na wystawie kupiłem sobie dwie hosty, hortensję limeligt, żurawki(citronelek nie było

)i bardzo ciekawą trzmielinę. Sylwii także wpadła w oko
Tu na wystawie
A tu już posadzona u mnie na rabatce

Przepraszam za niewyraźne zdjęcie