Brzozy też zaatakowane przez chrząszcza, który zawsze mi się podobał. Aż do teraz...

Ma taki piękny metaliczny połysk...
Ale jak zobaczyłam go na brzozie zażerającego w najlepsze listki, znienawidziłam go szczerze i od razu!!!
Dodatkowo obie brzózki zostały zaatakowane przez maciupeńkie zielonkawe gąsieniczki z ciemnymi łebkami, wygięte swoimi ciałkami w kształt litery L. Też wypadałoby to czymś popryskać... Tylko czym?
Znalazłam potem zmienione listki na porzeczce:
A od spodu chyba jakieś mszyce?
Jak to zwalczyć? Oprysk będzie raczej trudny, bo jak mam opryskać liście od spodu w wielgachnym krzaku porzeczek? Co roku oskubuję te czerwone listki, ale to chyba dużo nie daje....