Oczywiście, że robimy, tylko tak naprawdę taki staw nie ma sensu, trudno w nim utrzymać równowagę bilogiczną, bo woda się zbytnio nagrzewa. Powinno być nasadzone dużo roślin.
A jednak udało się - przynajmniej zacząć wyplatanie płotków dla grządek w ogródku. Udało się zdobyć trochę wikliny i cały dzień spędziłem na pleceniu No tylko 5 rabatek oplotłem tą wikliną ale już jest ładniej - sami oceńcie. Jestem po tym wykończony bolą mnie chyba wszystkie kości, bo to wyplatanie w ciągłym przysiadzie, a ja nie chodzę na siłownię niestety
zrobiłem też podporę pod bób według najlepszych czyli dawnych wzorów
Zostaje jeszcze z takich grubszych prac zrobienie bramki i płotka - ale jak już pisałem projekt gotowy tylko trochę czasu i będzie zrobione.
U nas dzisiaj było bardzo zimno, pochmurno i deszczowo. Zupełnie nie miałam ochoty nic robić w ogrodzie. Zrobiłam kilka zdjęć, ale ze względu na pogodę nie wyszły zbyt ładnie. Troszkę kolorów Ojoj...... na zdjęciu widać jak irga wychodzi na ścieżkę.. nieładnie, nieładnie Beatko