Nagryzmoliłam z grubsza plan tego kawałeczka ogrodu, zajmuję się północną częścią, nad ścieżką:
Uploaded with
ImageShack.us
Droga widoczna na górze to północ. Na górze po lewej wielka lipa, zacieniająca północny kraniec. Na zielono zaznaczyłam dokąd mniej więcej sięga jej korona. Gałęzie ma od strony drogi do samego doł (postaram się jutro porobić zdjęcia).
Ogródek przecięty jest na pół ścieżką, która będzie wyłożona ciętym kamieniem polnym. Wzdłuż podjazdu niski żywopłot z bukszpanu. Przy furtce po prawej rośnie jabłonka - zaznaczyłam pień i koronę. Te czarne koła to miejsca, gdzie pochowane zostały nasze czworonogi... Jak widać, to właściwie taki psi cmentarzyk.
Kółko po prawej na górze to wysoki na 2,5m jałowiec. Za płotem po prawej posadziłam Smaragdy, mają ok. 50cm wysokości. Posadziłam je bardzo blisko ogrodzenia, z nadzieją, że je poprzerastają i w miarę szybko zakryją.
Chciałabym, żeby ogród wyglądał ciekawie również zimą. W tej chwili mam tu niemal same byliny, więc zimą wygląda pusto i smutno.
Chcę posadzić żywopłot od strony ulicy, w prawym górnym rogu jakiegoś wyższego iglaka. Pod jabłonką planuję trawnik i na nim (przy nim) ławkę.
Chętnie wykorzystam hortensję Limelight, i coś pachnącego koło ławki. W tej chwili mam tu głównie byliny, chciałabym dodać więcej zimozielonych, żeby zimą widok z okna sypialni był mniej depresyjny.

Trudnym fragmentem są te groby naszych psiaków. Wciąż nie mogę się zdecydować, czy przykryć je pojedynczymi kamieniami z imionami, czy może coś na nich posadzić. Marzą mi się na nich bukszpanowe rzeźby psów naturalnej wielkości, ale nie wiem, czy potrafiłabym je zrobić... Mam dwa duże bukszpany do dyspozycji, jeden ok. 80cm średnicy, drugi może z 60cm.
Jeśli chodzi o rośliny, większość będę musiała dopiero kupić, ale chętnie też wykorzystam te, które już mam:
- konwalia - gęsto zarośnięte kilka metrów kwadratowych - chcę jej tu dać jak najwięcej
- łubin - też masa sadzonek, bo go uwielbiam
- tulipany - kilkadziesiąt (głownie białe i różowe, trochę żółtych i czerwonych, ciemnofioletowe które miały być czarnymi)
- tawułki Golden Princess
- narcyzy
- krokusy
- telekie
- malwy
- jastruny
- szafirki (dużo)
- liliowce (dużo, pomarańczowe)
- irysy
- bluszcz
- piwonia bladoróżowa
- tuje Smaragd
- berberysy czerwone
- budleja (nie wiem jeszcze, czy nadal żywa, bo ją psy jesienią zmaltretowały...)
- żylistek
- róże
- bergenie (kilka)
- winobluszcz trójklapowy
- lawenda (kilka)
- trzmielina zielono-żółta
- świerk biały (3 malutkie)
- przywrotnik ostroklapowy
- płożące jałowce
- liguster
- wierzby Hakuro (krzaczki)
- barwinek, stokrotki, fiołki