Tyle jest dzisiaj mowy o kotach psotnikach .Też mamy takiego . Stołuje się tylko u nas i bezczelnie wyleguje na nowiutkim żwirku pod bonsai. Dzisiaj go przeprosiłem że nie dałem drobniejszego kamyczka .
jaki okazik...ja kiedyś dotknęłam w ciemnościach przykrywy kosza na odpady segregowane, darłam się długo.....i nie mogłam domyć ręki ...a fuj...ochyździelstwo...teraz zawsze zapalam światło.....
Nowa relacja z ogródka
Rabata lawendowo macierzankowa
lawenda powoli robi się niebieska
takie oto niebieskie czosnki się rozwijają
kwitną takie czosnki
i wychyla się maciejka, mniam