O dzięki za info trochę mi do mrówy nie po drodze i w sumie stwierdziłam, że po co płacić za korę jak mam jeszcze hoho kompostu. I wczoraj ściółkowałam rabaty kompostem. Resztki kory zgarnęłam za cisy, przez jakiś czas będzie kora z kompostem
lilak babciny pachnie takie wspomnienia dzieciństwa mnie wtedy ogarniają
jakiś orlik zmutował i kolor ma taki nieoczywisty
i nareszcie zrobiło się zielono