Ryjemy u nas na polu. Pogoda dopisuje, a ja dziś zaryzykowałam i posadziłam w warzywniku sałatę z namiotu, bo już zawiązuje główki A namiot cały przekopany, nowe ścieżki wygodniejsze są i szykujemy się na sadzenie pomidorów. Donice wystawione, ale na razie wszystko "na kupie" stoi. Muszę się szybko zastanawiać, gdzie je rozparcelować.
Teraz mam już kolekcję koni, muszę im rabatę wymyślić