Dzień dobry po długiej przerwie, witam się z nową energią.

Od kilku miesięcy działam na włościach sama. Czeka mnie porządne sprzątanie po zaniedbaniu w poprzednim sezonie oraz zakup kosiarki i spacerowanie w pięknej pogodzie a przy okazji łapanie opalenizny. Na Rodos byłam we wrześniu, teraz pora na polski RODOS.
Sezon otworzyłam posprzątaniem rabaty wzdłuż ogrodzenia, na jesieni została poszerzona i nowy pas obsadzony a teraz ładnie wszystko przykryłam korą. W prawdzie już widziałam jakieś chwasty, ale nie czas był na plewienie i liczę, że znajdę go kiedyś tam w sezonie na ich wyplewienie.
Trawa wysiana w ostatnich dniach października przed domkiem przeżyła zimę co mnie niezmiernie cieszy, ależ będę wesoło hasać na bosaka.
Powoli będę nadrabiać zaległości forumowe, życzę Wam wspaniałego sezonu!