Obiecane
Zacznę od końca bo robiłam wieczorem. A tego wieczoru gwiazda Lucyfera czyli Wenus była widoczna. Muszę poszukać czy ktoś robił zdjęcia aparatem, bo moje telefonem to tylko dla odnotowania faktu.
Więcej perspektywy dla pokazania że między drzewami trudno zrobić dobre ujęcia bo zawsze jakaś sosna psuje widok i zasłania
Cercis Forest Pansy na pierwszym planie widać jak mocno oberwał mrozem
Ewa, rodek to Goldbukett. Niezawodny, bardzo odporny rodek.
Ja już nie wiem jaką mam ziemię. Powinnam zbadać, bo na przykład ciemierniki bardzo słabo rosną. A one lubią zasadową ziemię.
Czyli może u mnie być kwaskowo
Niveum też bardzo lubię, ale u mnie bardzo słabo się rozrasta. Moje ma chyba z 12 lat i tworzy taka małą kępkę jak na zdjęciu.
Niezapominajki robią robotę
Faktycznie. Monty też uwielbia niezapominajki.
Rodek to Goldbukett.
Rośnie u mnie już naście lat. Jest niewielki, ale niezawodny.
Nareszcie posadziłam pomidory. I ogórki. Do tej pory tylko raz miałam 1 sadzonkę ogórka. I nawet mi sie udały. Stwierdziłam, że jak posadzę 4 szt, to mi nawet powinno wystarczyć na kilka słoiczków kiszonych.
Mam jeszcze tyle do zrobienia, a za tydzień wylatuję do Anglii na zwiedzanie ogrodów.
Nigdy nie wyjeżdżałam na dłużej wiosna. Tyle się dzieje w tym czasie, że zawsze żal było wyjeżdżać, ale takiego wyjazdu nie mogłam przegapić.
Dlatego teraz powinnam nadgonić prace, a jakoś nie ma czasu.