Zbyszku, ale ja mam pomyłki w zakupach internetowych, ale też w zakupach sieciowych.
Kupowałam w L. i w Janinie exotic experior i mam zwykłe kremowe.
Widziałam, co brałam, ale nie wiedziałam, co wzięłam
Powiedziała ta, co nie ma pięknie
Donice kupiłam w polnixie. Domek zrobił eM. Z szuflady starego biurka.
I obiecał, że zrobi mi jeszcze jeden - zawiśnie na słupku altany.
Urocze niezadowolenie - piekne określenie
Co, kwękam za bardzo?
Wybaczcie to moje kwękanie, ale tyle pracy włożyłam w to, by było pieknie (o kasie nie wspominając) i tak bardzo czekałam na tulipanową feerię a tu tyle rozczarowań...
Już nie będę! Obiecuję Słowo harcerza!
Domek dla owadów wisi na południowej ścianie, ale słońce jest tam tylko około południa, bo wcześniej jest zacienione od drzewa, a potem cień daje milin na pergoli. Ale nie jest to mocny cień, taki rozproszony (na razie, bo milin dopiero wypuszcza listki).
Liściska są od czosnków, kóre zastapią tulipany ale też od ziemowitów (te na pierwszym planie, bardziej zielone).
Fuksjowe to ładne Może chcesz zamienić na bladożółte szkaradztwo z czerwonym paskiem?
Widziałamu Ciebie, że masz te same w donicach. Ale chyba tylko kilka sztuk? Ja mam 110 Wyobrażasz sobie? 110 sztuk tego szkaradztwa?
Brzydkie są okropecznie. Nawet nie mam pomysłu, co z nimi zrobić po wyciepaniu.
Czerwone oddam siostrze, bo choć są w kolorze, który się "kłóci" u mnie ze wszystkim, to jednak piekne są. A to... brrrr...
Chyba jednak zażądam zwrotu kasy. Wprawdzie o to, że angielique są małe nie mogę mieć pretensji, bo wiadomo było, ze cebulki małe i w dużej promocji.
Ale dwie pomyłki u tego sprzedawcy mi się trafiły (na razie, bo nie wiem jeszcze co z jeszcze jednymi tulipanami).
Już wiem, że nie mam exotic emperior Nie mam nawet liliokształnych, czego żałuję.
To są zwykłe kremowe tulipany. No cóż, nalezy się cieszyć, że kremowe Mogło być gorzej
Dziwie mnie tylko fakt, że exotic kupowąłam i w Janinie i w L. I wszystkie są takie same.
Tess, może póżniej gdzieś znajdę nazwę w zapiskach, ale teraz nie ma szans
i z tego samego źródła, kolor mają jednak łagodniejszy, niż na zdjęciu. Rench, dzięki za propozycję, pomyślimy o jakiejś wymianie masz dzwonek karpacki? Nie do zdarcia, wyrośnie z każdej dziury, tutaj na półce pomiędzy kamieniami, sam się tam posiał. Kolor ma przepiękny, błękit z domieszką szafiru W tym roku posadziłam go do donicy z bratkami, bratki wymienię potem na coś pasującego, kiedy będzie kwitł, jak przekwitnie podzielę na sadzonki.
I niespodzianka, znalazł się mój kaczeniec jakaś odnóżka przetrwała cudem przypadkową eksmisję
taras z szerszej perspektywy dla Tess
oczywiście meble do wymiany w jakiejś bliżej nieokreślonej przyszłości
taras jeszcze wkoło nie wykończony...trzeba wyrównać teren i pomyśleć o czymś funkcjonalnym wokół...coś w rodzaju opaski, żeby się dobrze kosiło...może damy takie same kamienie jak na opaskę wokół domu....
Te liściska to sa od tych tulipanów,czy to czosnkowe ? Pięknie to wyglada.
Też mam kilka pomyłek,ale nie są tak drastyczne
Zamiast żóltych mam fuksjowe tulipany,ale nie mieszalam ich z innymi więc nie narobiło sie co bądż.
Kilka innych też mnie miło zaskoczy,bo nie pamiętam żebym takie kupowała,ale coż nawet są ładne
Ale ja kupowałam w różnych miejscach,więc za bardzo nie pamiętam,które gdzie
Mamy od tego samego dostawcy... I ja nie rekomenduję, bo jego angelique nawet w połowie nie są takie jak moje z poprzednich sezonów. Mam dwa żrodła sprawdzone cebul i już na żadną promocje w innych sklepach się nie skusze....
Moje black hero identyczne... Mialy byc pełne czarne obok queen of the night... I efekt widać ale przynajmniej tonacja kolorystyczna odpowiednia
Tesiu i na pąki exotic to mi nie wyglądają, bo exotic juz od dawna kwitną u mnie i Any Art ( a przecież ma klimat taki jak u Ciebie)? Ale poczekajmy. Teraz jest czas dla pąków liliokształtnych tulipanów
Tesiu ja bym żadała zwrotu kasy. Mam te tulipany i nawet mi do żóltej rabaty nie pasują. Są takie mdłe... Rozumiem Twoją wściekłość, bo miały być angelique...