Ciekawe...z tymi sprzedawcami to różnie bywa...Jak u Bilskich reklamowałam kolor orlików i mieczyków, to mi niegrzecznie bardzo odpisał, że pomyłki się zdarzają...i tyle!!! Obsmarowałam go na stronie ZSP...bo są zrzeszeni, dasz wiarę jakich tam gburów niekompetentnych trzymają?
Życzę Ci żebyś miała więcej szczęścia Tessiu.
Zostaję nad rzeczką. Nie wygonisz mnie, bo siem nie dam.
Albo obejdę wiosenny Jurajski jeszcze raz, a potem dopiero przycupnę nad rzeczką.
I nie wygonisz mnie, bo siem nie dam.
Nie nie mam ale popikowałam roślinki i nie targam ich do domu tylko zopstawiam na dworzu, a w nocy może być im za zimno na ostatnim zdjęciu widać włókninę a inne jeszcze nakrywam wiadrem na noc
A, to takie buty
Ale chyba o drugiej turze runianki mówisz, bo pierwszą Gosia dawno pokazywała, że dostała.
A Twoją propozycję księżnej Diany widziałam dość niedawno u Gosi.
Swoją drogą - ładna, skubana.
he he he...
ja słałam w jedną stronę runiankę (od mamy z ogródka) a Malkul powojnika zakupila w szkółce niedaleko jej miejsca zamieszkania Wysłałyśmy tego samego dnia i nawet tego samego dostałyśmy przesylki
Jedna ze Śląska, druga ze Słupska - wiele mil Was dzieli...
A na taką odległość to jak się robi transakcję wiązaną?
Taras wyszedł super. A całość (z dolnym) to będzie szał.
Chyba mnie szlag trafi!!!
Tulipki w niezabudkach to jakieś zółtki z czerwonym paskiem!!!
Ja się zaryczę.
Ciekawe, co zrobi sprzedawca, jak dostanie moją reklamację.
Wrrrrrrr... będę gryźć...
Tesiu tym razem nie trafiony nie mam 2 ogrodów jużA tu pryszcz o 8.30 rano dzisiaj ojej dobrze, że spojrzałam idę odkryć wczorajsze"pikówki", bo je na dworze zostawiłam pod włókniną