O ciepłej wodzie nie pomyślałam Ale czy pod wpływem temperatury nie traci składników?? Trzeba kogoś mądrego zapytać.
Może Mazan-Walerek się odezwie w weekend
Pewnie coś tam daje, pod wpływem deszczu powooooli się rozpuszcza.
Madżenka pisała, że po roku od rozsypania nadal miała granulki na rabacie.
Nie wiem, też się nad tym zastanawiałam...szukają naiwnych?? Mi sprzedawca wmówił, że jest rozpuszczalny
Wiesz, byłam wczoraj w CO i jak zobaczyłam, jak ludzie szaleją z nawozami to się przeraziłam. Nawóz do róż, nawóz do hortensji, nawóz do bukszpanów, n.do iglaków, trawników, lawendy, do roslin zielonych. Biorą wszystko jak leci, do każdej rośliny w ogrodzie inny nawóz a wystarczy tylko przeczytać skład
Choć pewnie i w Tatrach są mało uczęszczane szlaki, gdzie żywej duszy nie uświadczysz To podobnie jak z tematem nadmorskich miejscowości w sezonie letnim
tak dokładnie taki kupiłam ale poszperałam trochę w necie i trafiłam na jakieś forum, gdzie gościo pisał, że w ciepłej wodzie się rozpuszcza, wsypałam trochę wlałam wody i postawiłam na piecu, w zimnej nic a nic, ale jak się podgrzała woda to faktycznie rozpuścił się, tyle że ja z chemii słaba jestem i teraz nie wiem czy takie podgrzane się nadaje do czegoś. Nic więcej tam nie pisało.
to znaczy, że ten granulowany do niczego się nie nadaje? leży przez rok i nic nie daje roślinom?
Ja w tamtym roku też nabyłam taki siarczan
Niestety nie rozpuszcza się. Madżenka jedengo roku rozsypała go na rabatach to jeszcze w kolejnym nie był rozpuszczony.
Nie lubię takiej gonitwy w górach. Ale czy w Tatrach jest możliwość spokojnego podumania gdzieś na górze?? Zakopane i okoliczne szlaki kojarzą mi się z tłumem ludzi i "turystami" w adidasach
phi nie pamiętam pierwsze słyszę
wyczytałam u Ciebie że podlałaś siarczanem potasu i inteligentnie w ogrodniczym o niego poprosiłam ja nie wiem czy mam krystaliczny czy jaki?
edit. już wiem o chodzi, nawet eksperyment zrobiłam i nie rozpuszcza się całe życie trzeba się uczyć