I my dziękujemy za zaproszenie i gościnę, pyszne jedzonko. Żal było wyjeżdżać z Waszego Sielankowego ogrodu.
Sielankowy klimat, sielankowe widoczki, wijące się sielankowo ścieżki, sielankowo obsadzone rabaty. Ale jakże by mogło być inaczej. Nazwa w pełni pasuje do tego cudnego zakątka. Stworzyliście prawdziwy raj na ziemi, nietuzinkowy, klimatyczny ogród z perfekcyjnie rozplanowaną przestrzenią i roślinami. Widoki z każdego miejsca obłędne. Dopełnieniem tej sielanki jesteście również Wy – Gospodarze. Brawo. Buziaczki
Iwonka cudnie ogród uwieczniła i pokazała. Aż się zastanawiałam czy jakieś swoje zdjęcia wrzucić.
Każdego dnia troszeczkę więcej sprawności, choć do pełnej - droga daleka, jeśli w ogóle.
Komputer nadal kiepsko współpracuje, jakoś tak się stało, że wszystko wokół mnie spowolniło Może to objaw empatii rzeczy martwych? No nie, nie chcę spowolnienia wokół mnie, wystarczy że ja mam sprawność żółwia lub ślimaka
Może się powtarzam w wyborze fotek, nie mam systemu chronologicznego, gdyż datownik w aparacie został utracony. (zabiegi męża nie zawsze trafione)
No i miał być leśny, tylko hortki przyjechały i lekko namieszały
Mam parzydła kneffi, parzydła blekolistne, tawułki, trzy rodzaje brunner, bodziszki od Anitki i jeszcze rozanne.
Jedynie "paprotek" miałam dokupić, ale nie znam się na nich wcale i zostawiłam temat na koniec.
A że koniec sezonu to i wena nie ta i myśli już coraz bardziej skołowane
Luzik Kochana, takie dylematy to sama radość
Pamiętasz, jak mi tu anabelki strong rozradziłyście, że potfory.
No fakt, siedziałabym wśród dużych kalafiorów
Uratowałyście moje widoki!!!Posłuchałam
Potem po swojemu namieszałam i jest fajnie