Też nie lubię krótkich dni, dlatego teraz się sprężąm żeby jak najwięcej zrobić w ogrodzie. 30 październik, to moje zamykanie ogrodowej furtki.
Zurawina zerwana, teraz dochodzi w domu do koloru.
Agapant powoli kończy kwitnienie. Fuksje kwitną długo, do mrozów.
Zakwitł też żółwik, posadzony w ubiegłym roku, ma tylko jeden malutki pęd, ale kwitnie.
Dzieje się to, że trawnik ma zapewne zbyt ubogie podłoże i nie ma z czego rosnąć. Nie ma co "jeść" a jak nie ma to jest żółty, czyli zagłodzony.
Posyp nawozem a ruszy, tylko nawóz rozsiej równomiernie, bo zaraz będzie następny kłopo laika - plamy w trawniku lub pasy w trawniku. PO nawozie podlej go aby się rozpuścił.
Śliczne jeżówki. Masz piękną i dużą działkę, znam twój ból bo nasza też nas przerastała na początku. Dopiero w tym roku czuję, że powoli zaczynam ją ogarniać, poznaję rośliny, wiem które będą się u mnie dobrze czuły, w jakim miejscu, a które nie. Oczywiście cały czas się uczę i zbieram doświadczenia. Poradziłam sobie głównie zaczynając od stworzenia ogólnego planu na działkę, posadzenia dużych drzew, podziału na strefy. Dosadzanie mniejszych roślin to już pikuś. Pokaż szersze kadry. Na pewno dziewczyny pomogą.
Mam jeszcze kilka sztuk Everillo. Było ich więcej, ale stanowisko zbyt gorące sprawiło, że ocalały tylko te pod kosodrzewiną.
Faktycznie zdobią całą zimę, na wiosnę ścinam jak najkrócej, niestety długo się zbierają... Mam jeszcze Everest i Evergold.
Teraz wolę hakone i inne trawy, są mniej problematyczne.
Ale carexy jeśli dobierzesz im stanowisko też fajnie zdobią.
Generalnie widzę, że wolą nieco rozproszone światło, nie cień i nie patelnię.