Witam,
Na hibiskusie pojawiły się jakieś "robaczki", których nie potrafię zidentyfikować, a co za tym idzie walczyć z nimi. Na początku myślałem, że to mszyce, ale po przyjrzeniu się okazało się, że to nie to. Osobniki te nie poruszają się i nie wyglądają jak mszyce. Dla pewności roślinę spryskałem dwa razy Karate Zeon. Nic nie pomogło. Dodam, że jak dotąd szkodnik nie osłabia rośliny, liście się nie zwijają, nic nie zasycha. Proszę o poradę. Co to może być? Jak z tym walczyć?