Mój to nie Rudolf...wczoraj mówię do eMa, że mógłby jeszcze kilka gwiazdek pomalować a On na to: Kuń jeszcze nie skończony...i z radością zabrał się za malowanie Rudolfa
Dzięki Madżen za głos. Przy okazji zakładania juty też je ocieplę bo póżniej będzie za dużo z tym roboty O podlewaniu pamiętam. Specjalnie deszczówkę dla nich łapię